Pod patronatem Ordynariusza Diecezji Bielsko-Żywieckiej Księdza Biskupa Tadeusza Rakoczego w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej 30 sierpnia odbył się koncert Muzykalia katedry św. Mikołaja. Wystąpili: Zespół Kameralistów Miasta Mysłowice „Pro Arte et Musica” pod kier. Marii Zuber i Orkiestra im.Telemanna pod kier. Piotra Sadowskiego. Solistami byli: Małgorzata Łukaszek (sopran), Jadwiga Lis (mezzosopran), Rafał Stuchlik (tenor), Juliusz Krzysteczko (bas). Dyrygowała Maria Zuber.
Wykonano Mszę A-dur Antona Diabellego.
MUZYKALIA BIELSKIEJ KATEDRY
Badaniom naukowym Jadwigi Jasińskiej (praca doktorska obroniona na KUL w 1998 r.) zawdzięczamy przywrócenie pamięci o świetnych tradycjach muzycznych bielskiej katedry oraz wiedzę o bogatych zasobach muzykaliów przechowywanych w katedralnej bibliotece. Okazuje się, że świątynia pod wezwaniem św. Mikołaja była ważnym ośrodkiem życia muzycznego w XVIII i XIX wieku. Od drugiej połowy XVIII wieku działała kapela muzyczna (wśród przykościelnych muzyków byli również kompozytorzy) wykonująca godny uwagi repertuar:
- kompozytorzy epoki przedklasycznej („Stabat Mater” G. B.Pergolesiego)
- klasycyzm (Haydn, Mozart)
- najliczniej reprezentowani twórcy schyłkowego klasycyzmu i romantyzmu (najpopularniejsi: Johann Baptist Schiedermayer [1779-1840] i Anton Diabelli [1781-1858], także „Tantum ergo” Schuberta)
- kompozytorzy urodzeni po 1800 (Drobisch, Veit, Proch, Weiss, Rotter, Geppert, Führer)
- kompozytorzy bielscy
Później, od 1902 roku przez niemal pół wieku, dyrektorem chóralnym świątyni był Viktor Clariss Czajanek, uczeń Leoša Janačkà i Antonina Dvořaka. Orkiestra im. Telemanna, od lat regularnie koncertująca w bielskiej świątyni, postanowiła do tych świetnych tradycji nawiązać, w ramach cyklu „Koncerty u św. Mikołaja”. W jego ramach prezentowane były m.in. „Requiem” Mozarta (30 X 2008), „Stabat Mater” Vivaldiego (5 IV 2009) i – wspólnie z Zespołem Kameralistów Miasta Mysłowice „Pro Arte et Musica” – „Mesjasz” Haendla (19 IV 2009).
Urodził się 6 września 1781 roku w Mattsee koło Salzburga. Jako dziecko bardzo uzdolnione muzycznie śpiewał w chórze klasztoru Benedyktynów w Michaetbauern (w wieku siedmiu lat), jako dziewięciolatek został członkiem chóru przy katedrze w Salzburgu, gdzie uczył się kompozycji pod kierunkiem Michała Haydna (brata słynnego kompozytora Józefa). Swe praktyczne i teoretyczne studia muzyczne kontynuował Diabelli jako kleryk w Wyższej Szkole Łacińskiej w Monachium. W 1800 roku wstąpił do zakonu cystersów w Raitenhaslach, nadal kształcąc się pod kierunkiem Haydna i tworząc repertuar na potrzeby zgromadzenia zakonnego.
Przez wiele lat twierdzono, że w 1803 Diabelli zmuszony był przenieść się do Wiednia z powodu sekularyzacji zakonów w Bawarii. Według nowszych ustaleń, jego przygoda wiedeńska zaczęła się już w sierpniu 1802, prawdopodobnie w związku z planami jego nauczyciela Michała Haydna, który zamierzał zatrudnić się w kapeli księcia Esterhazego (jego brat Józef Haydn był tam przez wiele lat kapelmistrzem) i chciał wziąć tam ze sobą ulubionego ucznia. Z planów tych jednak nic nie wyszło, ale Diabelli trafił do Wiednia zaopatrzony w listy polecające swego nauczyciela do Józefa Haydna, przebywającego wówczas w stolicy cesarstwa Austrii (schorowany Józef Haydn w grudniu 1803 dał ostatni publiczny występ, dyrygując oratorium „Siedem ostatnich słów Chrystusa na krzyżu”).
Uczył w Wiedniu gry na pianinie i na gitarze (sam nauczył się grać na tym instrumencie dopiero w Wiedniu). W 1818 razem ze wspólnikiem założył firmę wydawniczą Cappi & Diabelli (zmieniła nazwę na Diabelli & Co. w roku 1824). Firma zajmowała się aranżacją popularnych utworów, dzięki czemu mogły być grane przez amatorów muzyki. Firma Diabellego była głównym wydawcą Franza Schuberta. W wydawnictwie Diabelli zajmował się aranżacjami i komponowaniem, sprawy biznesowe pozostawiając sprytnym wspólnikom, którzy jednak do najtrudniejszych zadań (kontakty z Schubertem i Beethovenem) wysyłali właśnie jego.
Zajęty wydawnictwem nie komponował wiele. Dzisiaj najbardziej znane są jego dzieła fortepianowe, sonaty i sonatiny na dwie i cztery ręce, zajmujące trwałe miejsce w repertuarze pedagogicznym (zwłaszcza sonatiny na 2 i 4 ręce).
Jako zręczny pianista i dobry gitarzysta stał się jednym z najważniejszych twórców na ten instrument (sonaty na fortepian i gitarę). Napisał też operetkę „Adam in der Klemme”, ale nie odniósł sukcesu jako kompozytor muzyki scenicznej.
Przez wiele lat ważnym i bliskim sercu nurtem jego twórczości była muzyka religijna. Świadczy o tym zdanie z listu do opata w Lilienfeld: “Od najmlodszych lat jestem czcicielem Dziewicy Maryi… Mój długi siedemdziesięcioczteroletni żywot poświęcałem tylko muzyce, przeważnie muzyce kościelnej”. Jego dorobek w tym zakresie liczy 15 mszy, 38 ofertoriów, 15 graduałów i tantum ergo. Spośród jego mszy dzisiaj najczęściej wykonywane są Msza Es-dur i Msza Pastoralna F-dur. Msza Pastoralna F-dur napisana została w październiku 1830 r., jej rękopis znajduje się w archiwum kościoła św. Piotra w Wiedniu, gdzie utwór wykonywany jest co roku w okresie świąt Bożego Narodzenia dla uczczenia pamięci kompozytora (opublikowana została dopiero w 1986 roku!).
Według badań dr Jadwigi Jasińskiej, której udało się zrekonstruować repertuar bielskiej kapeli katedralnej w latach 60 i 70. XIX w. Msza A-dur Diabellego wykonywana była w bielskiej katedrze w 1860 i 1861. Nuty jego utworów zostały dla kapeli zakupione przez proboszcza parafii św. Mikołaja ks. dr. Mateusza Opolskiego (znany obrońca języka polskiego pełnił godność wikariusz generalnego biskupstwa wrocławskiego i przyczynił się do wprowadzenia języka polskiego do wielu szkół Śląska Cieszyńskiego).
Największą sławę przyniósł Diabellemu Walc C-dur – dość schematyczny, ale posłużył do realizacji interesującego pomysłu wydawniczego. W roku 1819 Diabelli zwrócił się do znanych kompozytorów, m.in. do Beethovena, Czernego, Hummla i Schuberta, z propozycją napisania po jednej wariacji na temat tego walca, które zostaną opublikowane w zbiorowej edycji. Skomponować te utwory zdecydowało się pięćdziesięciu kompozytorów, między innymi Franz Schubert, Franz Liszt (liczący wówczas 11 lat) czy Johann Nepomuk Hummel. Beethoven początkowo odniósł się do pomysłu niechętnie, ale po dłuższym czasie przedstawił nieoczekiwany i wspaniały rezultat: wielki cykl 33 wariacji – szczytowe osiągnięcie Beethovena w dziedzinie form wariacyjnych i jedno z najwspanialszych dzieł tego gatunku w historii muzyki. Utwór Beethovena Diabelli opublikował w osobnym tomie pt. 33 Wariacje na temat pewnego walca Antona Diabelliego (op. 120).
Diabelli zajmował się wydawnictwem do 1851 roku. Jego kontynuatorzy wydawali m.in. utwory Straussów.
Zmarł 7 kwietnia 1858 w Wiedniu.
W malowniczej rodzinnej miejscowości kompozytora działa towarzystwo jego imienia, organizujące festiwale „Diabelli Sommer”. W 2008 roku, z okazji 150. rocznicy śmierci kompozytora, wykonano właśnie… Mszę A-dur.
ZESPÓŁ KAMERALISTÓW MIASTA MYSŁOWICE „PRO ARTE ET MUSICA”
powstał w 1998 roku. Kilkuosobowa początkowa grupa wokalna szybko przekształciła się w kameralny chór, a niedługo potem w wokalno-instrumentalny zespół. Możliwości jakie dała nowa obsada, miały istotny wpływ na dobierany od tej pory repertuar. Obok utworów a capella zaczęły pojawiać się dzieła oratoryjno-kantatowe. Profesjonalizm budowany na bazie intensywnej pracy został dostrzeżony nie tylko przez melomanów. Częste zaproszenia do udziału w festiwalach, koncertach krajowych i zagranicznych podniosły prestiż mysłowickich Kameralistów. W uznaniu dorobku artystycznego oraz zasług w promowaniu miasta, 8 września 2000 roku Rada Miasta Mysłowie objęła zespół swoim patronatem.
W grudniu 2009 roku, podczas obchodów dziesięciolecia zespołu, Przemysław Salomoński – jego założyciel, obecnie mieszkający i pracujący w Londynie – uroczyście przekazał kierownictwo artystyczne Marii Zuber.
W pamięci bielskich melomanów zapisał się udział mysłowickich Kameralistów w wykonaniu oratorium „Mesjasz” Heandla w katedrze św. Mikołaja (kwiecień 2009).







